Gazetownik z gazet

Gazetownik wykonany z gazet? Czemu nie?! To świetny i ekologiczny pomysł na zagospodarowanie starych gazet, których nie będziemy więcej czytać.  Papierowa wiklina umożliwia wykonanie nawet bardzo dużych i wysokich koszyków. Nałożenie warstwy lakieru akrylowego na gotowy gazetownik sprawi, że będzie on naprawdę trwały i posłuży wiele lat.






Potrzebujemy:
- rurki z papierowej wikliny (jak zrobić rurki przeczytasz tutaj),
- klej,
- nożyczki.


 Wykonanie rozpoczynamy od denka. Wykonałam denko na ok 30 cm długości. Szczegółową instrukcję jak zrobić owalne denko znajdziecie tutaj.



Ścianki zaczynamy wyplatać splotem ósemkowym, identycznie jak denko. Wystarczy podnieść rurki do góry i kontynuować wyplatanie.







Po przerobieniu ok. 4-5 rzędów splotem ósemkowym jedną z rurek chowamy do środka koszyka. Nie będzie już potrzebna.


 W kolejnych dwu okienkach  dokładamy po jednej rurce.


 Chwytamy za rurkę najbardziej z prawej strony i robimy jeden przeplot.


 Identycznie postępujemy z rurką środkową.


 I ostatnią.


 Dodajemy kolejne trzy rurki i powtarzamy to samo.




 Znowu dodajemy trzy rurki i robimy przeplot. Postępujemy tak dookoła całego koszyka. Ilość rurek musi być identyczna jak ilość pionowych rurek osnowy. 


Splot ten nazywa się warstwa.


 Kiedy rurki będą zbyt krótkie, należy je przedłużyć i kontynuować, aż uzyskamy odpowiednią wysokość gazetownika.


 Jeśli skończą się rurki osnowy, je też należy przedłużyć.


Kiedy uznamy że wysokość jest odpowiednia końcówki rurek należy wsunąć do środka gazetownika.


 Aby koszyk miał z przodu wcięcie, na koniec musimy wykonać schodki. Odszukujemy rurkę znajdującą się dokładnie w środku długości, pomijamy ją i zaczynamy wyplatanie splotem ósemkowym od następnej rurki po prawej stronie.



Kiedy dojdziemy do drugiego końca, okręcamy rurki naokoło i zaczynamy wyplatać w lewą stronę.



 Kiedy znów dojdziemy do pierwszego końca, zawracamy ale na wcześniejszej rurce osnowy, aby utworzył się schodek.


 Nie należy się przejmować, jeśli nawrót nie wyjdzie zbyt kształtny. Warkoczowe zakończenie koszyka ukryje schodki i niedoskonałości, a wcięcie będzie wyglądało na łagodne i płynne.
Ilość schodków zależy od efektu, jaki chcemy uzyskać. U mnie było to po trzy schodki z każdej strony. 
Ostatni etap to zakończenie koszyka. Wybrałam zakończenie warkoczowe, bo jest dosyć szerokie.
Na koniec koniecznie trzeba polakierować koszyk, dzięki temu będzie trwały i solidniejszy.



3 komentarze:

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.
Snow-Falling-Effect